Przerwany sparing Śląska
Sport
Kolejny mecz kontrolny lidera T-Mobile Ekstraklasy zakończył się w 86 minucie, gdy zawodnicy Slobody Point Sevojno w proteście przeciwko decyzjom arbitra zeszli z boiska. Do tego czasu obie drużyny strzeliły po golu, bramkę dla WKS-u zdobył Waldemar Sobota.
Trener Orest Lenczyk przeciwko szóstemu zespołowi serbskiej Superligi poprzedniego sezonu posłał do boju zawodników, którzy nie wystąpili we wtorkowym meczu z Viktorią Pilzno. W zeszłym roku Serbowie zwyciężyli z WKS-em 2:0 i tym razem rywale potwierdzili, że są wymagającym przeciwnikiem. W 39 minucie Rafała Gikiewicza do kapitulacji zmusił Krstić, ale wrocławianie zdołali szybko odpowiedzieć. Po zagraniu Tadeusza Sochy, na indywidualną akcję zdecydował się Waldemar Sobota, a swój rajd zakończył celnym uderzeniem.
Po zmianie stron bramki nie padły, ale w 86 minucie nieprzepisowo w polu karnym powstrzymywany był Piotr Ćwielong i sędzia podyktował rzut karny. Rywale nie mogli pogodzić się z tą decyzją, jeden z nich za atak na arbitra został ukarany czerwoną kartką, co przelało czarę goryczy i Serbowie postanowili zejść z boiska.
Kolejną grę kontrolną Śląsk rozegra w sobotę z koreańską ekipą Gyeongnam FC, a w niedzielę wrocławianie zmierzą się w dodatkowym meczu z Changchun Yatai (7. zespół chińskiej ekstraklasy).
Tekst: Redakcja / www.slaskwroclaw.pl
Zdjęcie: WKS Ślask Wrocław SA
Zobacz także: Sebastian Mila: Korespondencja z Cypru
Śląsk Wrocław - Sloboda Point Sevojno 1:1 (1:1)
Bramki: Sobota 43 - Krstić 39
Śląsk: R.Gikiewicz - Socha, Pawelec, Wasiluk, Spahić (46 Wołczek) - Sztylka (75 Menzel), Dudek - Sobota, Madej, Ćwielong - Voskamp (46 Ł.Gikiewicz).
Dodano: 09.02.2012
Tagi: Cypr, futbol, mecz, pilka nozna, sparing, WKS Slask Wroclaw
Podobne artykuły

Futbolowa wystawa przyjedzie do Wrocławia
Podbeskidzie po raz trzeci
Oporowska szczęśliwa dla Śląska?
Półmetek Śląska na Cyprze
Finał zmagań o puchar prezydenta
