Tłumy na stadionie
Miasto
Kilkanaście tysięcy osób przyjechało w niedzielę na Drzwi Otwarte, żeby na własne oczy zobaczyć, jak idzie budowa wrocławskiego stadionu. Wrocławianie, choć nie tylko oni, oglądali stadion z perspektywy przyszłej murawy. Można było również zobaczyć Showroom, czyli miejsce, gdzie prezentowane są „stadionowe” filmy, oraz spotkać się z piłkarzami Śląska Wrocław. Pogoda dopisała.
Wyrobią się w terminie
- Wrocławianie już wierzą na pewno, że stadion powstanie – oznajmił prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz po krótkim spacerze podczas Drzwi Otwartych. Mieszkańcy zaś rzeczywiście chcieli w końcu zobaczyć budowę stadionu na własne oczy. - Przyszedłem, bo chciałem zobaczyć, jak sobie radzą z taką prestiżową inwestycją. No i widać, że wyrobią się w terminie – mówi Kamil Barski. - Nie spodziewałem się, że tyle osób tutaj przyjdzie i trzeba robić wszystko, żeby nasze wyniki były jak najlepsze i żeby zapełnić ten stadion – dodaje Przemysław Kaźmierczak, piłkarz Śląska, który w barwach FC Porto miał okazję grać na najnowocześniejszych portugalskich obiektach.
Z góry – większy
Wycieczka na Drzwi Otwarte dla niektórych była po prostu niedzielnym spacerem. - To pierwsza taka duża inwestycja tutaj. Gdy zostanie zakończona, na pewno będę przychodzić częściej, bo mieszkam nieopodal. I raczej na koncerty niż na mecze – dzieliła się z nami Anna Dolata z Pilczyc. - To chyba jedyna taka okazja, żeby zobaczyć stadion, dlatego przyszłam. Ale nie wygląda na aż tak olbrzymi – dodawała Katarzyna Kozyra. I rzeczywiście, stadion największe wrażenie robi z góry. Na budowane trybuny, ze względów bezpieczeństwa, wrocławianie nie mogli jednak jeszcze wejść. Rafał Dutkiewicz: - Gdy się wchodzi na płytę boiska, czy właściwie metr poniżej przyszłej płyty, to się wydaje, że to nie jest aż tak wielka budowla i dopiero jak się wejdzie na te 27 metrów, to widać, że to jest prawdziwy stadion. Stadion, który nie różni się od tych wybudowanych w Portugalii czy Anglii. – Jestem pod wrażeniem tej całej budowli. Obiekt jest coraz wyższy i większy – dodaje Przemysław Kaźmierczak i zapewnia, że przychodzić na stadion będzie grać nie tylko mecze, ale i posłuchać koncertów znanych wykonawców.
Czekając na Metallicę
Stadion ma być gotowy w lecie 2011 roku. Pierwsze duże wydarzenia planowane są na wrzesień. - Czekam na Metallicę. Jak uda ich się ściągnąć, to na pewno przyjdę. Ale na mecz też chętnie się wybiorę, tym bardziej, że ma tutaj grać reprezentacja Polski – mówi Kamil Barski. - Wrocław poszukiwał pewnego symbolu, jakiejś formy radosnego okrzyku, z którym wejdziemy w XXI wiek, i myślę, że będzie nim wrocławski stadion, który jest największą kubaturową budowlą w tysiącletniej historii miasta – kończy Dutkiewicz.
Tekst: Przemek Pozowski
Zdjęcia: Przemek Pozowski/ Michał Magdziarek
Zobacz też film z Drzwi Otwartych:
O Drzwiach Otwartych pisze na swoim blogu także Sebastian Mila
Dodano: 11.10.2010
Tagi:
Podobne artykuły

Wraki samochodów w centrum Wrocławia
Trawa już na stadionie
Trawa na stadionie tuż, tuż
Stadion się pokazuje
Krajowa Izba Odwoławcza za Wrocławiem

