Zaloguj się

Nie masz konta? Zarejestruj się


Szukaj pkt
pkt

Wrocław oddaje hołd wybitnej piosenkarce

Kultura

Choć urodziła się w Uzbekistanie, to we Wrocławiu przez długi czas mieszkała, tutaj też rozpoczęła swoją muzyczną karierę. Dziś w kamienicy przy ulicy Trzebnickiej odsłonięto tablicę poświęconą zmarłej dwadzieścia lat temu Annie German.
 
Wielokulturowość to pierwsze słowo, które przychodzi na myśl po zapoznaniu się z biografią Anny. Urodzona w Uzbekistanie, córka Polaka niemieckiego pochodzenia i Holenderki, po II wojnie trafia do Polski. Najpierw razem z mamą – ojca bowiem rozstrzelano – zamieszkuje w Nowej Rudzie, a od 1949 we Wrocławiu. To tu, w klubie Kalambur, zalicza swój sceniczny debiut. Tutaj też kończy studia na wydziale geologii. Jak opowiadał dziekan wydziału, prof. Stanisław Staśko, który był przy uroczystości odsłonięcia tablicy: – Pani Anna obecna była na pierwszym założycielskim posiedzeniu stowarzyszenia geologów absolwentów Uniwersytetu Wrocławskiego w hotelu Monopol. Poproszono ją wówczas, by coś zaśpiewała. Kiedy to zrobiła solistka, która  tam występowała nie pokazała się już do rana. Anna, choć kończy studia z wyróżnieniem, nie pracuje jako geolog, a zajmuje się śpiewaniem.
 
 
Zdobywa nagrody na festiwalach w Sopocie i Opolu, następnie robi karierę we Włoszech. W międzyczasie poznaje swojego męża Zbigniewa Tucholskiego, który dziś wspominał: - Wrocław był ważnym miejscem w życiu Ani, to bardzo wzruszające, że miasto o niej pamięta. Błyskotliwą karierę Anny przerywa wypadek samochodowy. Po trzech latach wraca jednak do śpiewania i od razu na festiwalu w Opolu w roku 1970 zdobywa nagrodę za piosenkę „Człowieczy los”. 
 
 
Jej kariera nabiera tempa, śpiewa w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii, Francji, Portugalii, Włoszech, na Węgrzech, w Mongolii czy wreszcie w ZSRR, gdzie zdobywa wielką sławę (w 2003 roku na Placu Gwiazd w Moskwie pojawiła się tablica ku jej czci.) Artystka często występuję w duecie z Krzysztofem Cwynarem, który dziś wspominał Annę nie tylko jako piosenkarkę, ale też doskonałego korektora sytuacji niezręcznych. - Gdyby żyła, mogłaby być cudownym pedagogiem dla świata społecznego i politycznego. Potrafiła w łagodny sposób zażegać każe nieporozumienie między artystami, a to proste nie jest – nie krył wzruszenia. 
 
 
Tablica poświęcona Annie German, zmarłej w 1982 roku na raka, odsłonięta została tuż przy drzwiach wejściowych przy kamienicy na ulicy Trzebnickiej 5. Jak zapowiadał Jarosław Broda, dyrektor Wydziału Kultury tablica jest początkiem wspomnień miasta o piosenkarce: – W planach mamy nadanie ulicy  imienia Anny German, chcemy także zająć się niewydanymi dotąd na płytach jej nagraniami, które pozostają w archiwach radiowych. 
 
Tekst i zdjęcie: Olga Strzyżewska 

Dodano: 16.02.2012

Tagi: , , ,



PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE


Opinie