Zaloguj się

Nie masz konta? Zarejestruj się


Szukaj pkt
pkt

Zdzisław Smektała: Etta – Z Kosmosu Kobietta

 
Zimowy Raptularz Zdzisława Smektały
 
Czwartek, 26 dzień stycznia 2012
 
Na przestrzeni lat opublikowałem kilka tysięcy publicystycznych tekstów. Prozy, felietonów, wywiadów, artykułów, a nawet wierszy (!). Ich znaczna, dominująca część powstawała przy dźwiękach sączącej się z głośników muzyki. Lecz nie była to muzyka z przypadku, rum, bum, bum. 
 
Gdyby muzyczne utwory brzmiały przypadkowo, wybierane byle jak  – nie byłoby aury do stukania w klawiaturę. Podczas pracy przestrzeń wokół mnie wypełniały jazz, blues, soul, fado, rembetika, muzyka bałkańska z dużym udziałem muzułmańskiego folku albańskiego. Często słucham szwajcarskiej stacji Swiss Radio Jazz, holenderskiej Radio 6 Folk z muzyką… czarnej Delty Mississipii.
 
 
Od tygodnia (niespełna) artystka ważna w moim słuchaniu - Amerykanka Etta James – nie pojawi się już w realności. Od ostatniego piątku jej głos stał się dla milionów słuchaczy archiwalny. Największa – moim zdaniem – wokalistka współczesnego świata poddała się chorobie. 
 
Na swoje 74. urodziny uległa białaczce, 20 stycznia, w szpitalu w Riverside - Kalifornia. Chociaż dzielnie z paskudztwem walczyła latami. 
 
Etyta James była w muzyce osobnym zjawiskiem. Śpiewała jazz, rock, soul i bluesa. Wywarła wpływ na kariery Janis Joplin, Bonnie Rait, Christinę Aguilerę (posłuchajcie zamieszczonego tutaj filmu Aquilery z piosenką At Last), Beyonce Knowles, Amy Winehouse, Adele i wielu innych światowej sławy wokalistek z czterech kontynentów.
 
 
Jak trudna i piękna jest muza Etty James może zaświadczyć brak jej utworów zaśpiewanych przez polskie wokalistki. Kopiują one lepiej lub gorzej setki światowych przebojów. A do energetycznych kawałków Etty śpiewanych wprost z brzucha zabrać się nie mają odwagi.
 
 
Etcie zaś przyznano kilka muzycznych nagród Grammy, kilkanaście – Blues Music Awards. Nagrane przez Ettę James utwory „At Last”, „I'd Rather Go Blind”, „The Wallflower” i „Good Rockin' Daddy” stały się wielkimi nieprzemijającymi przebojami, które na stałe wejdą do historii muzyki. 
 
Etta James wydała 28 studyjnych albumów (mam w zbiorach 20), posiada też na swoim koncie kilkadziesiąt pomniejszych prestiżowych nagród. 
 
Naprawdę nazywała się Jamesetta Hawkins. Urodziła się w Los Angeles w 1938 roku. Podobnie jak miało to miejsce w życiu innych wielkich artystek (Edith Piaf, Tina Tarner) nie była ukochanym wylokowanym dzieckiem troskliwych rodziców. Jej matka w chwili narodzin Etty miała lat 14, ojcem był prawdopodobnie grający zawodowo w bilard Rudolf “Minnesota Fats” Wanderone, który  nigdy nie był obecny w jej życiu i sprawach. Naukę śpiewu rozpoczęła w wieku 5 lat w kościele. Po przenosinach do San Francisco 13-letnia wówczas Jamesetta została odkryta przez bluesowego gwiazdora Johnny'ego Otisa. Zaprosił ją na nagrania do Los Angeles i tam pod szyldem The Peaches (1955) zarejestrowali pierwszy utwór "Dance With ME, Henry". Wówczas młoda i już zbuntowana piosenkarka przyjęła życiowy pseudonim Etta James. 
 
 
Do połowy lat 60. odnosiła wiele znaczących sukcesów. To spowodowało, że już w tych młodych latach jej życie prywatne stało się nadmiernie burzliwe. Etta wielokrotnie była bohaterką obyczajowych skandali damsko - męskich. Alkohol i narkotyki nie były dla niej pustym dźwiękiem, publicystyczną bajeczką.
 
Być może także z tego powodu sława Etty James przygasła na wiele lat. Wprowadzała do repertuaru gospel, rocka czy funku, zdarzało się jej być suportem grupy Rolling Stones, śpiewała na słynnym szwajcarskim festiwalu Montreaux Jazz Festival - ale fajerwerków nie było, także koncertowych tras.
 
 
W latach 80. jej kariera niemal całkowicie przygasła. Przypomniała o sobie za sprawą występu z Chuckiem Berry w jego filmowym dokumencie "Hail! Hail! Rock'n'Roll". W 1994 roku zdobyła swoją pierwszą nagrodę Grammy  - za album "Mystery Lady: Songs of Billie Holliday". 
 
I podobnie jak Joe Cocker oraz inni herosi muzyki podniosła się na nogi, wyprostowała, znów zachwycała globalną publiczność głosem, talentem.
 
W kolejnych latach twórczość Etty James została odkryta na nowo (między innymi nagroda Grammy za całokształt, wprowadzenie do Bluesowego Salonu Sławy, gwiazda w Hollywood Walk Of Fame). 
 
W 2004 roku "Rolling Stone" umieścił ją na 64. miejscu listy 100 najwspanialszych artystów wszech czasów. W jednym z wywiadów powiedziała myśl nieocenioną: "Sama wybieram piosenki. Wszystko o czym śpiewam sama przeżyłam. Nie śpiewam o rzeczach, o których nic nie wiem". W 2011 roku ukazał się jej ostatni album „Marzycielka”. 
 
Pozostawiła po sobie dwóch synów i czwórkę wnuków.
 
 
Wiele piosenek Etty towarzyszyło mi w najrozmaitszych życiowych zdarzeniach. Tym fanom EURO 2012 i innym admiratorom przedniej muzyki polecam muzyczny film sprzed trzech lat. Film z Adrienem Brody (pamiętny pianista Szpilman z filmu Romana Polańskiego) i Beyonce (w roli Etty James) – Cadillac Records
 
Zobaczycie tam kawał skomplikowanego życia wybitnej wokalistki, skonstatujecie jak bardzo marzenia zamknięte w słowa piosenek odbiegają od dni bulgoczących ekstremalnymi zdarzeniami, ludzką słabością, pokusami z piekła rodem. 
 
Miesiąc po premierze filmu Cadillac Records, aktorka i piosenkarka Beyoncé zaśpiewała "At Last" na inauguracyjnym balu, podczas Pierwszego Tańca Prezydenta Baracka Obamy z żoną Michelle. 
 
Ale polecam zamieszczony pod spodem "At Last" w interpretacji Christiny Aguilery. Latynoską Christinę zawsze miałem za refrenistkę lekko infantylnych piosneczek. A tutaj wykręciła taki kozacki numer, Chapeau bas.
 
 
Zrobiony za 12 milionów dolarów fil Cadillac Record (reżyseria i scenariusz Darnell Martin) uzmysławia także jaki wielki wpływ na amerykańskiego bluesa mieli również Polacy. Ściślej dwaj bracia Czyż, emigranci szukający w USA lepszego życia.
Konkretnie Żydzi polskiego pochodzenia spod nabożnej Częstochowy. 
 
To właśnie Leonard Czyż założył słynną wytwórnię Chess (bo kto w Stanach wymówiły trudne słówko Czyż). Studio nagrań rejestrujące debiutantów, później największych bluesmanów świata. 
 
 
Szczycę się posiadaniem kilkunastu oryginalnych krążków tej fantastycznej firmy.
 
Gwiazdą tej właśnie założonej w roku 1950 wytwórni z Chicago była Etta James (w filmie Beyonce Knowles). Także świetnie zagrali Mos Def jako Chuck Berry, Columbus Short jako Little Walter, Jeffrey Wright jako Muddy Waters, Eamonn Walker jako Howlin' Wolf, Cedric Entertainer jako Willie Dixon.
 
Niespotykaną w świecie amerykańskiego show biznesu było to, że zmyślny Leonard Czyż - gościówa spod Częstochowy - płacił swoim znanym i debiutującym wykonawcom osobliwą walutą. Dawał im za nagrane utwory nie - jak wszyscy – dolary.
 
Dawał najnowsze modele cadillaców!!!
 
Wychodziło znacznie taniej i wszystkim się podobało.  Przynajmniej nie były to umowy śmieciowe w oparciu o które pracuje dzisiaj setki tysięcy Polandyjczyków. 
 
Wracajmy jednak do Wielkiej Etty wspominanej w portalu o futbolowej proweniencji. Piłkarski mecz bowiem powinien być rozgrywany z dobrą muzyką w tle. 
 
A utwory Etty James zyskały także wielkie uznanie piłkarza Davida Roberta Josepha Beckhama i jego rozśpiewanej plastycznymi operacjami żony Victorii Spice Gir. Myślę, że usłyszę ją także podczas przerw w eliminacyjnych meczach EURO. Podniosą temperaturę, będą przeciwwagą dla czeskich polek, Karela Gotta. A przede wszystkim dla songów Helenki Vondraczkowej.
 
Zdzisław Smektała
bbd@bbd.pl
501 40 40 64
 
 
Recenzenci o Cadillac Records
Światowa premiera filmu miała miejsce 24 listopada 2008 roku w Egyptian Theatre w Los Angeles. W pierwszym tygodniu Cadillac Records zarobił 3.400.000 dolarów, plasując się na 9. miejscu amerykańskiego box office'u.W styczniu 2009 roku film przestał być wyświetlany w kinach i nie zdołał zwrócić kosztów budżetu w wysokości 12.000.000 dolarów. Zarobił w sumie 8.288.710 dolarów.  Zysk ten dwukrotnie zwiększył się jednak po premierze na DVD. Roger Ebert z Chicago Sun Times przyznał filmowi 3 gwiazdki, pisząc: "Cadillac Records jest fascynującym dokumentem, przedstawiającym ewolucję czarnej muzyki i doskonale tłumaczy, dlaczego biali ją pokochali".  Elizbeth Weitzman z Daily News także oceniła go na 3 gwiazdki, zauważając, że: "Scenarzysta-reżyser Darnell Martin wyraźnie respektuje fakt, że historia Chess Records to godny uwagi temat". 
Większość krytyków chwaliła film za muzykę, jednak narzekała na scenariusz. 
 
Jim Harrington z Mercury News, docieniając rolę Knowles, napisał w recenzji: "Porywający głos Beyoncé Knowles i inne plusy obrazu nie tuszują zaniedbań w scenariuszu". "Chess Records zasługuje na, i oby kiedyś tego doczekała, lepszą historię niż w Cadillac Records".
 
 
David Edelstein z New York wyróżnił Cadillac Records jako 4. najlepszy film 2008 roku, podobnie jak Stephanie Zacharek z witryny Salon.com. Natomiast A. O. Scott z The New York Timesa umieścił go na 10. miejscu jego listy najlepszych obrazów 2008 roku. W 2009 roku Knowles została nominowana do Satellite Award za rolę Etty James (Knowles).
Amanda Ghost, Scott McFarmon, Ian Dench, James Dring i Jody Street otrzymali nominację do Złotego Globa za najlepszą oryginalną piosenkę ("Once in a Lifetime"). 
 
Film zdobył również siedem nominacji do NAACP Image Awards. 



PORTALE SPOŁECZNOŚCIOWE


EuroDetektyw

  • Mężczyzna
  • Ostatnio zalogowany: 26.09.2011

Opis

Głowisz się, czy Wrocław zdąży przed Euro ze wszystkim? Nie martw się, EuroDetektyw trzyma rękę na pulsie!